Zaznacz stronę

Ach, gdyby mi się chciało, tak jak mi się nie chce” – no… prawie, tak brzmiał ten słynny cytat z Kubusia Puchatka ☺

Faktycznie jednak gdy pracuję z menadżerami na różnym szczeblu i z różnym stażem, często słyszę pytania:
Czym motywować pracowników, by „chciało im się chcieć”?
Co im dawać, a może zabierać?
Jakie benefity są najlepsze?

Stawiam wówczas tezę, czy na pewno chodzi o to, żeby coś dawać czy ograniczać, czy benefity stanowią jedyną opcję? Wg mnie nie i o wiele bardziej każdy z nas doceni to, jak zostanie zauważony to, że przełożony wskaże, że jego praca ma sens, że poczujemy się dowartościowani jako ludzie. W tych aspektach znajdują się podwaliny prawdziwej motywacji, bo nic nie ma takiej wartości jak „dobre słowo”
Inspiracja dla każdego menadżera w 7 pomysłach – co motywuje do działania (bierz dla siebie, ile chcesz ☺), mimo że czasem to wydaje się banalne:

„Flexi-job”, czyli elastyczny czas pracy, który daje możliwości i pozwala zachowywać work-life-balance, niby błahe, ale skuteczne


Przyłapuj na trudzie i mów, bo każdy chce usłyszeć dobre słowo za wysiłek, jaki wkłada w swoją pracę, a nie tylko za wyniki. Czasami zdarza się fiasko, ale napracować się trzeba było, dlatego też to doceniaj.
Notki dla pracownika, w formie pochwały-to działa i to jak ☺
Pewien prezes jednej z amerykańskich firm, miał zwyczaj wypisywania pochwał na banknotach o niskim nominale. Dla pracowników otrzymanie takiej nagrody było na tyle istotne, że kolekcjonowali oni swoje „dolarówki”. Tylko jedna osoba (w ciągu dwóch lat) zapytała, czy szef nie miałby nic przeciwko wydaniu w sklepie, ofiarowanego jej banknotu. Ciekawe prawda?


Asystentem warto też być, np. kiedy są bardzo gorące okresy w firmie i szybkie tempo działania, gdy jest ogrom zadań do wykonania itp. Wówczas pomocna dłoń szefa, który potrafi podać kawę, udzielić dobrej rady czy ułatwić podjęcie trudnej decyzji sprawia, że buduje się lub wzmacnia zaufanie, które szybko procentuje.


Zdmuchuj świeczki z pracownikiem – celebruj to, co warto celebrować, np. urodziny czy ważne daty. Pracownicy nie tylko czują się bardziej docenieni, ale też zmieniają swój sposób patrzenia na szefa, jako na bardziej przystępnego i pomocnego.


„Tablica zasłużonych”, po co tworzyć taką tablicę? Bo słowo jest ulotne, zaś zaistnieć i być na piedestale by każdy widział, jest bardzo silnym motywatorem dla wielu osób. Pracownik taki staje się mocno doceniony na dłuższy czas i motywuje go to oraz innych do równie efektywnych działań w przyszłości.


Dawaj złapać oddech, praca to przecież duża dawka stresu, który jak wiemy, się kumuluje, Każdy wiec bardzo docenia chwile, w której może się zrelaksować. Jeśli można w firmie wygospodarować miejsce, w którym można chwile odpocząć, zrelaksować się czy po prostu rozluźnić to oprócz tego, że stanowi to miłą nagrodę to jeszcze korzystnie wpływa na poziom koncentracji i efektywniejszą dalszą pracę.

Teraz mój faworyt, który zostawiłem na deser!

Magia słowa jest jednym z najprostszych sposobów wzbudzenia w pracowniku motywacji. Magia słowa „dziękuję” i uścisk dłoni daje do zrozumienia: „widzę Twoje zaangażowanie”, „cieszę się, że pracujesz właśnie dla mnie”. Poświęcenie pracownikowi chwili uwagi, docenienie jego pomysłu i podziękowanie za wykonane zadanie – jest to jeden z najpotężniejszych motywatorów, o którym jakże często zapominamy.

Proste gesty, proste słowa, proste rzeczy – wymagające od nas, szefów tylko chwili, tylko spojrzenia na drugą osobę a czyni ogromną różnicę. Pomyśl !!!

Z pozdrowieniami dla wszystkich szefów ☺
Krzysztof